Eufloria - kolejna gra z kręgu niezależnego
Na uwagę zasługuje oprawa audio-wizualna gry. Oprawa graficzna jest niesamowicie specyficzna, ale nie sposób nie docenić nieszablonowości przedstawionego tu typu.
Eufloria - ponowna gra z nurtu niezależnego, na tyle ciekawa, że warto o niej napisać wiele słów. Wszelkie organizmy walczą o dominację do podtrzymania własnej egzystencji, bez względu na to, na jakim etapie rozwoju i w jakim środowisku się znajdują. W Euflorii chodzi o przetrwanie oraz podyktowaną nim ekspansję. Tyle, że brak tutaj rozwiniętych form życia, a te które znajdują się przypominają rośliny, za to umiejscowione w niecodziennym, kosmicznym środowisku. Szczątkowa fabuła mówi wręcz o jakichś tajemniczych ogrodnikach, którzy wysyłają nas jako forpocztę, mającą rozpoznać grunt a także zasiedlić otoczenie. Nas, czyli nasiona. Rządzą się one takimi samymi prawami jak wszelkie organizmy - rozmnażają się, ażeby przedłużyć istnienie i walczą ze wszystkim co ma możliwość im zagrozić. Zasady gry polegają więc właśnie na tym, żeby zasiedlić wszystkie okoliczne planety. Osiągamy to, wysyłając na nie nasiona, a posiadając ich na miejscu określoną liczbę, sadząc drzewo. Drzewo - produktor kolejnych nasionek przedłużających gatunek, lub również, jeżeli już tak akurat zdecydujemy, struktura obronna, zadająca spore straty przeciwnikowi chcącemu zawłaszczyć naszą planetkę. Nasiona różnią się między sobą zależnie od cech planety, na której powstają. Jedne są szczególnie szybkie, inne silne, a jeszcze inne wyjątkowo żywotne a także śpiesznie rosnące. Wszystko to posiada znaczenie podczas ekspansji.
Ogranicza nas limit drzewek, które należałoby posadzić na planetach - czy więc zainwestować w obronę kosztem wolniejszego rozwoju ? Ale czy powolny rozwój nie podaruje przeciwnikowi cennego czasu na wzmocnienie się oraz dokonanie ekspansji? Kiedy zatem atakować, a kiedy postawić na postęp ? Oto dylematy, z którymi się zmagamy podczas gry.
Zmagamy się nie tylko z przeciwnikami, którzy się nieźle bronią, ale i ich drzewkami obronnymi. W czasie gry musimy również przełamać energię rdzenia planety. Są planety większe oraz mniejsze o różnym stopniu rozwoju wspomnianych już poprzednio cech, a więc musimy przeanalizować, które nam są potrzebne w pierwszej kolejności, a których nie wolno oddać w dłoni wroga, bo mają znaczenie strategiczne dla naszej obronności. Wpływ na efektywność naszych robót ma również odległość, w jakiej są od nas najbardziej pożądane obiekty.
Sztuczna inteligencja gry bywa niewiarygodnie agresywna, co można policzyć grze na plus. Natomiast nie zmienia to faktu, że brak trybu multi staje się tu nawet dotkliwy. Eufloria zdaje się być bezpośrednio wykonana w celu rozgrywek między żywymi przeciwnikami, dzięki czemu wykonałaby wielki skok grywalnościowy i o monotonii można by było zapomnieć.
Na uwagę zasługuje oprawa muzyczna gry. Oprawa graficzna bywa wyjątkowo specyficzna, ale nie sposób nie docenić niepowtarzalności przedstawionego tu stylu. Minimalizm, niemniej jednak jednocześnie ładne prezentacje oraz miękka, wyciszona paleta kolorystyczna budują pierwszorzędny klimat. Eufloria to całkowicie inne podejście do RTSów, ciekawy sposób administrowania surowcami i niezły pomysł na rozgrywkę oraz wysoki poziom trudności gry.
Tagi: gry gra eufloria rts nasiona planeta ekspansja drzewo przeciwnik
Artykuły o podobnej tematyce:
Ekologiczne kotły na pellet
Komputery to rzecz powszechna !
Kosmetyki naturalne (ekologiczne)
Faktura Small Business
Makijaż a analiza kolorystyczna
Oczekiwania wobec kawiarni
Wspaniałe teledyski z lat osiemdziesiątych
Optymalizacja SEO stron www
Aktywność robotów sieciowych: Google: 2, MSN: 0, Yahoo: 0
